Powrót
28.maja.2009
Dogonić marzenia
------------------------------------------------------------
Tytuł notki daje wiele do myślenia, mówi zapewne o marzeniach i ich spełnianiu. Mówi także o pokonywaniu trudności i zwalczaniu strachu. Tak ten ostatni jest duży zwłaszcza kiedy wszystko idzie w diabły, albo nie po naszej myśli.
Dzisiaj miałem urodziny, a raczej wczoraj je miałem. Praktycznie nikt nie złożył mi życzeń, tak sam z siebie. Albo portal im przypomniał albo sam nie wytrzymałem i powiedziałem. W domu też mi nikt życzeń nie złożył jakbym nie istniał i nawet Natalia nie złożyła życzeń, a zawsze pamiętała. No nic dzień minął i żyje się dalej. Rozmawiałem z Przemkiem przed wczoraj, chciałem zobaczyć czy mam jakieś szanse by do mnie wrócił, w końcu kocham go nad życie i nie umiem tak tego wszystkiego zostawić. Niestety nic z tego nie wyszło, powiedział jedynie że tamten drugi chłopak ucieszył się że On wybrał jego, po czym powiedział że musi już iść. Nie wiem za bardzo co zrobić, ludzie którzy znali moją przygodę z Pisakiem wiedzą że trudno mi zapomnieć o kimś kogo kocham. Zwłaszcza że z tym chłopakiem byłem troszkę czasu. Oczy miał jak żaden inny chłopak! Potrafił się otworzyć i pokazać co w sobie kryje. Nie sądzę bym wytrzymał bez kogoś przez kolejne 6 lat, nie sądzę też bym znalazł sobie partnera. Serce, a raczej to co z niego zostało znów będzie zamknięte jak potwór w klatce, którego trzeba się obawiać, bo nie wiadomo kiedy zaatakuje.
Serce potwór... Jakże się to ze sobą kłóci! Jak miłość może być potworem? Wiecznie nie zaspokojonym głodem, który narasta w momencie kiedy serce staje się puste. Dogonić marzenia... Te które miałem albo te które mieć będę, lub też te których mieć nie mogę.
------------------------------------------------------------
Komentarze (1), Dodaj
1 komentarzy
Następne 1 Poprzednie
|
|
siwythormylog.plczwartek, 28.maja.2009, 02:57 83.20.140.155 |
|
nie ma lekko |